Dlaczego chodzisz na siłownię?

dlaczego chodzisz na siłownięWedług badań firmy Kettler tylko około połowa osób posiadających karnety na siłownię chodzi tam, by ćwiczyć. Co z resztą? Siłownie mogą pełnić różne funkcje. Mogą być pubem lub klubem, mogą być rajską wyspą, a czasami pomagają schudnąć. Dane z badania wskazują, że mniej niż co druga osoba na siłowni faktycznie podejmuje aktywność fizyczną. Większość jest niezainteresowana sprzętem do ćwiczeń. Zamiast ubrania sportowego przynoszą ze sobą eleganckie stroje, ubierają się w nie i idą poczytać książki nad basenem lub socjalizują się. Co 4 osoba wybiera saunę, co 10 ogląda telewizji mocząc się w jacuzzi, a co 5 przyznała, że przyszła tu tylko dla wielkiego telewizora plazmowego, na mecz. Samotni i w kiepskiej formie Za siłownię trzeba czasami zapłacić rocznie nawet około 10.000 złotych. Jest to kwota ogromna, niedorzecznie wysoka, jeśli wziąć uwagę, że po wydaniu tych pieniędzy czytamy książki lub moczymy się w bąbelkach. Dane zdobyte na próbie 2000 brytyjskich respondentów są po prostu zdumiewające.

Ponad połowa osób przyznaje się do tego, że na siłowni w ogóle nie ćwiczy, a blisko co 3 osoba jeszcze nigdy w tym miejscu wylewania potu się nie spociła. Dla 9% osób taka perspektywa była wręcz wstydliwa. Dla zbliżonego odsetka osób ćwiczenia na siłowni nie były w ogóle opcją, ponieważ wstydzą się oni aktywności fizycznej na oczach innych, nie chcą przyciągać uwagi. Zakup karnetu ma dla nich zupełnie inne funkcje. Dla jednej osoby była to po prostu możliwość wyrwania się z domu. Niektórzy, konkretnie 13% respondentów, w ogóle nie korzysta ze swoich kart. Kupują i nie przychodzą. Ich motywacja jest równa, ale pojawiały się też wypowiedzi, iż robią to tylko po to, by mieć jakieś alibi przed małżonkiem do wychodzenia z domu. Po co im one? Tego badacze już nie dociekali.

po co chodzić na siłownięCo ciekawe, motywacja owczego pędu była decydującą dla 10% osób, które na siłownie chodzą tylko ze względu na modę. Taka sama grupa poszukuje tutaj miłości zakładając, że siłownia jest lepszą opcją od portali randkowych. Argumentują to tak, że dobrze poznana w czasie czytania książki nad basenem osoba będzie w dobrej kondycji fizycznej. Mając na uwadze wyniki badania, można wątpić w powodzenie tego planu. Jak to działa?! Jednym z zaskakujących wniosków badania było też wykrycie bardzo nieoczekiwanej sytuacji.

Blisko dwóch na pięciu respondentów stwierdziło, że nie wie, jak działa sprzęt na siłowni. Stanowią oni 40% osób niećwiczących i ćwiczyć nie będą ze strachu przed zrobieniem z siebie idiotów. Winne tej sytuacji są kluby fitness, które nie instruują w odpowiedni sposób swoich klientów, jak korzystać ze sprzętu, nie zamieszczają opisów urządzeń, a personel nie jest odpowiednio zmotywowany do przekazywania wiedzy. Można spekulować, że edukacja powiększyłaby grono osób ćwiczących, ale pojawia się jeszcze inny problem. 20% ogółu właścicieli karnetów nie weszło w ich posiadanie przez świadomy zakup kart, ale dostało je od przyjaciół lub częściej od zakładu pracy, gdzie członkostwo w klubie fitness jest nierzadko benefitem pozapłacowym.